Playlist

Obserwatorzy

środa, 1 sierpnia 2012

Urodziny Wozza ...


I nadszedł ten dzień wspaniałych urodzin Łoza.  szykowałyśmy się na wieczorną impreze u Wojtka , na której mieli byc..: ja, Biba , Śniady ,Tomson , Lajan , Baron,Torres, Dziamas , Adam Szarmach (menager afro) Alan Andersz , Ola Szwed , Justyna-dziewczyna Tomsona , Asia- Dziewczyna Śniadego  i inni znajomi Wojtka... Nadeszła chwila wyjścia z domu więc przyjechała taxi i pojechałyśmy na Impre... gdy dojechaliśmy na miejsce to Wojtas czekał juz na nas przy drzwiach...
- noo siema dziewczynyy dobrze że jesteście
-noo siemka i Stóweeczka staruszku xd!!
-dobra chodźcie do środka bo się zaraz impreza zaczyna ale zanim się zacznie to zobacze preezentyyy ... podniacony wozzo otwiera prezenty
-ooo czaapa , ooo  sygnety , ooo afrogang!! dziekuuje ;D
-spooko nie ma zaco xd
-ej to co idziemy tam do reszty?
- noo dobra .... i poszliśmy  do znajomych... muzyka włączona na fuul.. wszyscy zaśpiewali Wojtasowi 1oo lat i zaczęli tanczyc. Później Wozzo tańczył ze mną, przeczuwałam że coś z nim nie tak...
-Ej Wojtas kurdee przyznaj się ile już wypiłeś??
- ty wiesz co nawet niewiem ale mi sie wydaje że jakieś pare drinków napewno
-yhym yhym napewno??
-nie no może troche więcej...
-bo no jak się tak na ciebie patrze to jak jeszcze troche wypijesz to sie na nogach nie bedziesz trzymał...
-no może masz rację... ej przejdziemy się gdzieś po okolicy?
-no ok ok...  poszliśmy się przejśc nad staw na mostek, podczas tego wozzo narzekał że jest taki staary ale go uspokajałam że starym staje sie gdy ma sie 50 lat, i gdy tak szliśmy.. nagle się zatrzymaliśmy i patrzyliśmy sobie w oczy w blasku księżyca, wozz zbliżył się do mnie i byłoo buuzi ;P  po tym obejmując się poszliśmy dalej  do okoła stawu. Na nasze nieszczęście zauważyliśmy 50m. od siebie idącą w naszą strone Marine , wozz nałożył mi na głowe jego czapke żeby marina mnie nie rozpoznała i szliśmy  dalej...Ona nas zobaczyła i się zaczęło ... ja w tym czasie chodziłam sobie po mostku nad stawem ...
-heej Wojtek! gdzie idziesz? późno trochę a ty gdzieś wychodzisz..
-no siema -,- ide przed siebie i nie jest tak późno...
-a właśnie wszystkiego najlepszego...!
-no dzięki..  i nagle oboje usłyszeli głośny plusk w wodzie ... Łozo wszedł na mostek i zobaczył tak jakby mnie topiącą się xd wskoczył za mną do wody i wyciągnął na brzeg ;p
-co ci odbiło zeby sobie teraz popływac?? ;D
-noosz kurna mi nic ale mostek był śliski i wpadłam , ale nie ma strachu czapki ci nie zgubiłam xd... wojtas dał mi swoją bluze i podeszliśmy do mariny..
- o to znowu ty?
-no ja jak widac ślepa chyba nie jesteś...
-no raczej nie ale chciałam z tobą pogadac...
-noo dobra Łozz zaraz przyjdę..
- no co chciałaś?
-bo ja cie chciałam przeprosic za to co zaszło u Wojtka w domu i chciałam ci to wszystko wyjaśnic..
-Marina nie mamy o czym rozmawiac ja juz wszystko wiem ...
-bo to przeze mnie on cie zdradził , po prostu nie mogłam przebolec tego że on kogoś ma i nie mogłam się powstrzymac....
-noo i...
-ii przepraszam cię za to bo wiem jak bardzo cię to zabolało..
-no dobra spoko wybaczam ci xd   i marina poszła w swoją strone..
-Woojtas idziemy do domu kurdee imprezowiczów samych zostawiliśmy niewiadomo co się tam dzieje i jak przyjdziemy to nie idziesz odrazu na dół do reszty tylko ze mną posiedzisz chwile bo cała mokra nie wyjde do ludzi....
-ok ok już idziemy .. a chcesz dziś u mnie zostac?
-noo  jak tylko chcesz...
-no pewnie że chcee ;) i dał jej buziaka.
- wiesz co może ja cie zaniose do domu bo dośc dłuugi kawałek drogi przeszliśmy i jesteś cała mokra... ....  wziął mnie na ręce i poszliśmy dalej xd gdy doszliśmy do domu,poszliśmy na góre, a na dole impreza trwała dalej...  przebrałam się w inne rzeczy i rozsiedliśmy się na skórzanej kanapie.. i gadaliśmy o bzduurach  a po chwili do pokoju wpadł narąbany jak nigdy Tomson  
- sieema!!!  oo chyba zjawiam sie w złym momencie .. i poszedł kontynuowali swoje rozmowy.
-wieesz co?
-noo co?
-luubie cieee  xd
-jaa ciebie  też Łozooo  ;p
-ejj może już zejdziemy do reszty na dół zanim się rozejdą...
-no ok a potem tu wracamyy xd
-jaak będziesz chciał to przyjdziemy a teraz mi pożycz jakąś fajną czapkę ;p
-okeey już ci daje jaką chcesz?
-yy może czarną ;D
-no dobraa to ja biorę fioletową xd
-dobra idziemy na dół chodź juuż jeszcze tu zaraz wrócimy pójdziemy tylko sprawdzic jaka tam na dole sytuacja i wracamy..
-noo dobra idziemy  Łozow$ka ty moja ..
na dole klimat imprezy się rozkręcił na maximum więc bez wachania wróciliśmy na górę ...ja  wyszłam na balkon a po chwili dołączył i Łozo.. wpatrywałam się w gwiazdy, a on powoli mnie obejmował . Nad ranem impreza dobiegała końca gdy wszyscy się zaczęli rozchodzic..zostali tylko chłopaki z zespołu którzy od razu poszli do swoich pokoi spac, a Wozz i ja poszliśmy do swojego...  i gadaliśmy  dłuuugo ale  po jakimś czasie też poszliśmy spac... ;D   ( noo i jak sie wam podoba? zostawcie po sobie komentarzyk :D Bigg'up 

Brak komentarzy:

Rock On Rock On